Po pierwsze, nie szkodzić: lekarstwo na błędy w sztuce lekarskiej

Niektóre specjalistyczne dziedziny medycyny ponownie stają przed problemem uzyskania niedrogiego ubezpieczenia od odpowiedzialności za zaniedbania medyczne. Większość dostawców usług medycznych i ubezpieczycieli od odpowiedzialności obwinia problem prawników powodów i krnąbrnych przysięgłych, podczas gdy grupy konsumenckie i prawnicy powoda obwiniają zaniedbania medyczne i problemy związane z cyklami koniunkturalnymi w branży ubezpieczeniowej. Dr Ira E. Williams, dyplomowany chirurg ortopedyczny i szczękowo-twarzowy oraz anestezjolog stomatolog, napisał przemyślaną książkę o zaniedbaniach medycznych i sporze sądowym. Nakreślił plan jego złagodzenia. Pomysły w książce zasługują na poważną uwagę. Jest jednak haczyk. Lekarze będą musieli rozważyć założenia książki, które będą latać w obliczu aktualnych postaw wielu lekarzy. Na przykład, Williams pisze: Ogromny wzrost liczby przypadków błędów w sztuce lekarskiej nie został spowodowany przez spory społeczeństwo, pazerni prawnicy, nieadekwatne pułapki odpowiedzialności lub chciwi pacjenci. Nieistniejąca opieka medyczna ma miejsce, a ponieważ prawie nie ma przepisu o zaniedbaniach lekarskich w zawodzie, sądy są jedynymi, które ucierpiał pacjent cierpiący na krzywdę. Ponadto, stwierdza on: Reformy tortowe, przeszłe, obecne i przyszłe, będą nadal przewyższać szalę sprawiedliwości na korzyść lekarza i pacjenta. A także Centrum Sporne AMA [Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne] dąży do ograniczenia wpływu biegłych, którzy będą starali się podnieść standard opieki. Po pierwsze, No Harm, książka przyjazna czytelnikowi, nie dokumentuje dokładnie tych przesłanek. Niemniej jednak różne badania empiryczno-naukowe publikowane w renomowanych czasopismach recenzowanych są zgodne z ogólną tematyką lokalu.
Zaproponowane przez Williamsa rozwiązanie polegające na zmniejszeniu liczby błędów medycznych polega na opracowaniu tego, co nazywa on recenzją wzajemnej odpowiedzialności, która nakłada na indywidualnego praktyka odpowiedzialność za samoregulację. Twierdzi on, że można wyznaczyć linię między wynikiem jatrogennym a zaniedbaniem. W systemie indywidualnej odpowiedzialności każdy lekarz powinien stworzyć i wykorzystać aktualny i akceptowalny standard opieki dla każdej procedury w ramach swojego zakresu praktyki. Kiedy pojawiają się złe wyniki, komitet rówieśników, który naprawdę działa jako neutralny recenzent, powinien ocenić kroki podjęte w danym przypadku i porównać je z protokołem. Schemat jest porównywany z listami kontrolnymi, które piloci samolotów wykonują przed uruchomieniem silników.
Niewątpliwie krytycy powiedzą słusznie, że leczenie jest bardziej skomplikowane i zmienne niż latanie samolotem i że opracowanie protokołu dla każdego leczenia medycznego jest niepraktyczne pod względem czasu i szczegółów, które byłyby wymagane. Pojawią się pytania o to, jak wdrożyć prawdziwą ocenę wzajemną i o gotowość lekarzy do sankcjonowania swoich kolegów. Najważniejsza jest kwestia, w jaki sposób protokoły i ustalenia dotyczące wzajemnej oceny mogą być chronione przed wykorzystaniem w postępowaniach sądowych. To tylko niektóre z poważnych problemów związanych z propozycją Williamsa, ale niekoniecznie są dla niego śmiertelne.
Jednym z w dużej mierze ignorowanych wyników badań lekarskich nad Harvardem jest to, że chociaż większość lekarzy, którzy odpowiedzieli na ankietę, byli skłonni przyznać, że wszyscy lekarze popełniają błędy, często nie byli skłonni do etykietowania opieki o niskiej jakości w wyniku zaniedbania. Po pierwsze, Nie szkodzić konfrontuje to spojrzenie z przodu i proponuje sposób, aby poważnie zacząć myśleć o tym, jak ograniczyć błędy medyczne, a może nawet o liczbę spraw sądowych o nadużycia.
Neil Vidmar, Ph.D.
Duke University Law School, Durham, NC 27708
[email protected] duke.edu
[podobne: falsigra opinie, gonadotropina kosmówkowa, velashape warszawa ]
[przypisy: choroba bechterewa, choroba behceta, choroba dekompresyjna ]